Tak jak pisałam w ostatnim poście, nie tylko decoupage ostatnio zajmuje moje wolne chwile.
Koraliki kusiły mnie od dawna, oglądałam mnóstwo pięknych prac, wiele tutoriali i wreszcie nieśmiało zaczęłam i ja koralikową przygodę:)
Pierwsze moje prościutkie prace powstały na dysku kumihimo, te najpierwsze znalazły się u przyjaciół zanim zdążyłam je sfotografować, ale ten komplet jest mój, nigdzie nie wyfrunął ,wiec doczekał się sesji fotograficznej:)
Plątałam i plotłam kolorowe tureckie nici ALIZE i koraliki TOHORound.
Nici maja tak piękne kolory, że chyba zrobię plecionkę z nich samych, by można było podziwiać kapitalną paletę barw.
Kupiłam już szpulki, żeby sznurki na dysku się nie plątały, zamówiłam koraliki i zakończenia - to znaczy, że będą następne koralikowe sznurki:)