czwartek, 27 lipca 2017

Magiczna butla.

 Dawno temu zaczęłam robić butelkę, nie miałam na nią żadnego pomysłu, wiedziałam jedynie że chcę wykorzystać foremki:). Po naklejeniu foremkowych elementów i pomalowaniu  całej na jasno, nie wiedziałam co dalej, żaden pomysł na który wpadłam nie wydawał mi się zbyt atrakcyjny, więc tak stała sobie chyba z miesiąc albo dwa...
 Aż wreszcie, pomyślałam, komu chciałabym ja ofiarować, no i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wena wróciła, wyciągnęłam szpachelkę,  pastę strukturalną drobno i grubo ziarnistą, przeróżne media, farbki i patyny.
Butelka przed lakierowaniem wyglądała tak:






Po lakierowaniu -lakierem wodnym kolory stały się mniej intensywne







Podoba mi się jedna i druga wersja, ale postanowiłam kupić lakier w sprayu poliuretanowy, żeby móc zachować również intensywne kolory.

Bardzo wakacyjnie pozdrawiam wszystkich, a teraz zmykam na działkę, na której rozpanoszyły się chwasty podczas mojej prawie miesięcznej nieobecności.

sobota, 24 czerwca 2017

Skarbonka

Dziś pokażę coś  co robiłam po raz pierwszy :) a jest to.... skarbonka.
Rożne przedmioty ozdabiałam, ale skarbonki jeszcze nie.
Miała być z różami, nie dziecinna. Różyczki wybrałam najpopularniejsze chyba, ale i jedne z najładniejszych.
Do tego szablon, cieniowanie, patynowane i jest - różana skarbonka :)





Zdjęcia tradycyjnie takie sobie, zabrałam ją nawet na działkę, myślałam, że w pięknych okolicznościach przyrody wyjdą piękne zdjęcia, a teraz myślę że może lepiej byłoby ją widać na białym tle, ale już za późno.

Mamy już lato w kalendarzu i nawet za oknem, więc życząc miłego weekendu pochwalę się kilkoma fotkami z mojej działki,  róże jeszcze nie kwitną, liliowce też wypuszczają dopiero okazale pąki, ale niedługo będzie bardziej kolorowo:)






 

piątek, 16 czerwca 2017

Konewka

Letnią porą ( choć nie tylko:) bardzo przydają się konewki, właśnie jedną skończyłam. 
Dwie serwetki, trochę domalunków i dużo lakieru.




A teraz popatrzcie cóż tym razem powstaje w Chatce BabyGagi:)).
 Cztery przyjaciółki wybrały się na zakupy. Od lat zgadzają się we wszystkim więc nic dziwnego że kreacje sprawiły sobie podobne, ale nie zauważyły że jeden pantofelek jest wybrakowany, trzeba będzie reklamować....
W następnym poście pokażę gdzie zawędrowały damulki :)))
Pozdrawiam cieplutko!!