Lato już na półmetku, wróciłam niedawno z urlopu w czasie którego prawie nie zaglądałam do netu, za to dużo spacerowałam, zwiedzałam, czytałam, trochę pływałam w naszym niezbyt ciepłym Bałtyku...
Nic też nie tworzyłam, ale wcześniej powstało kilka prac, które teraz będę mogła pokazać:)
Letnią porą konewki na pewno się przydają, zrobiłam dwie. Tworzone z myślą o konkretnych, znanych mi osobach, okazało się, że trafnie dobrałam motywy i kolorystykę, bo każda z Pań, którym pokazałam na zdjęciach obie konewki wybrała właśnie tą, którą dla niej robiłam.
Było to ryzykowne, bo gdyby obie wybrały tą samą konewkę musiałabym szybciutko robić drugą identyczną, na wszelki wypadek jedna zagruntowana czekała;)
