czwartek, 20 kwietnia 2017

Dziękuje pięknie za wszystkie życzenia, a pozostając jeszcze przez  moment w klimacie  Świąt Wielkanocnych chciałam  pokazać i przyznać się jednocześnie, że i mnie ogarnęło najpopularniejsze chyba w tym sezonie szaleństwo foremkowe :)
Inspiracja, to oczywiście nieoceniona  Sylwia Serwin , lampioników zrobiłabym więcej, ale miałam jedną jedyną podstawkę do jajek. 


Przy okazji pomalowałam kurkę,  która czekała od ubiegłego roku a do kompletu uplotłam jej wiklinowe gniazdko :)  
 Nie mogłam też odmówić sobie przyjemności zabawy ze złoceniami, pastami i innymi mediami, w efekcie czego powstało takie jajo. 

Już zastanawiam się co teraz dekorować foremkowymi odlewami, mam pewne pomysły, więc pewnie niebawem zobaczycie następne " dzieła" :)
Pozdrawiam zimowo bardzo, bo za oknem warczy właśnie odśnieżarka.

sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanoc 2017

Już jutro Święta Wielkanocne, zapewne w Waszych domach  trwają ostatnie przygotowania. 
  Jajeczka już poświęcone, ale może pieczecie wspaniałe baby, albo wyciągacie jeszcze ozdoby wielkanocne, które na tą chwilę czekają cały rok, a może pakujecie się przed wyjazdem do najbliższych.
Wszystkim Wam życzę wspaniałego świętowania, w rodzinnej atmosferze, pięknych spacerów - jeśli pogoda na to pozwoli - dużo radości, spokoju i chwili zadumy nad istotą Świąt Wielkanocnych.
Wesołych Świąt :-)
 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Dalszy ciąg tematów wielkanocnych. Wszystkie wydmuszki gęsie już zostały pomalowane, albo podziurawione :)  część zniknęła zanim zdążyłam zrobić fotki, ale te ostatnie załapały się na sesję fotograficzną.
Zajączki cieszą się ogromnym powodzeniem :)






To jajeczko to moje ulubione ...





Pozdrawiam bardzo wiosennie, od kilku dni pogoda nas rozpieszcza,  na działce zaczynają pojawiać się wiosenne kwiatki, a stokrotki rozpanoszyły się na trawniku


wtorek, 14 marca 2017

Białe i dziurawe ....

 Ćwiczę wciąż  " malowanie " konturówką . Jak widać na poniższych fotkach, powinnam jeszcze sporo poćwiczyć, linie nie są tak równe jak powinny, jakie widać na jajkach u wielu moich bardziej doświadczonych i uzdolnionych koleżanek.  Będę więc ćwiczyć wytrwale i chwalić się efektami tej nauki ....




Pozdrawiam  cieplutko:)

poniedziałek, 6 marca 2017

Kogut, nie kogucik.

 Tak, teraz właśnie koguty i koguciki królują u mnie na warsztacie, panoszą się wszędzie; na kartkach na wydmuszkach, a nawet na deseczkach. 
Dziś pokażę tylko jednego  ale za to baaardzo dostojnego koguta:)  Już dawno miałam ochotę coś zmalować na desce, a tą deseczkę kupiłam specjalnie dla niego!  do tego zostały użyte jeszcze szablony, różnokolorowe patyny, woski i lakier matowy.
A oto pan i władca mojej drobiowej gromadki, żaden inny nie ma takiej prezencji :) 

 Na drugiej stronie ptaszęta i piękne róże - tęsknię za wiosną, to widać:)
                                             
                                                 Kilka zbliżeń na kropy i wypukłości:)



 A  oto dowód, że wiosna tuż, tuż. Takie oto cudo znalazłam w sobotę na mojej działce, taki drobiazg, a jak cieszy.  Pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 19 lutego 2017

Kartki duże i małe....

 Na dworze szaro buro i ponuro, więc wyciągnęłam dziś kolorowe papiery, kwiatki, wstążki, koronki i zrobiłam kilka kartek. Takie zwyklaczki, nic nadzwyczajnego, ale zrobiło się jakby bliżej do wiosny :))

Dwie duże kartki, kwadrat 14x14 cm


i zbliżenie na mój pieczątkowy kwiat 3D....

 Dla odmiany powstały też trzy maluszki z kokardkami  10,5x x 10,5cm 

Pogoda nie sprzyjała zdjęciom, ale postanowiłam nie czekać na słonko, bo nie wiadomo 
kiedy wyjrzy z za chmur.
 Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 14 lutego 2017

Wierconki zimowe:)

Jeszcze zima mocno trzyma, ale wiadomo przecież, że każda prawdziwa decoupażystka:) 
(naprawdę nie wiem jak to powinno się pisać  poprawnie)  
 ledwie skończy lakierować bombki to już łapie w łapki jajeczka do zmalowania.:) W międzyczasie owszem, coś tam się zdarzy, jakaś skrzyneczka, serduszko czy taca ale myśli wciąż krążą wokół jaj!!!
Ja miałam mały zapas wydmuszek gęsich jeszcze z ubiegłego roku, więc pozostało mi tylko zamontować wiertareczkę i do dzieła !!!
Moje pierwsze tegoroczne wiercenia idealnie wpisały się w dzisiejsze walentynkowe święto, te serduszka są tak urocze, że na pewno pojawią się jeszcze nieraz.
 



Mój ulubiony zajączek też już jest :)

   A dalej kwiatki, ptaszki , reliefy, patyna  .... 
  






A to jajo leżało sobie zrobione od ubiegłego roku, teraz dodałam trochę bladej zieleni na wypukłościach, ale jak nie podobało mi się przedtem tak nie podoba mi się i teraz, szkoda mi go wyrzucić a nie mam pomysłu
co by tu  poprawić jeszcze...


 A na koniec niesforny kogutek
 czupurek chciał mi wyfrunąć jak go niosłam do zdjęć, no i taki finał ;(

Bardzo, bardzo serdecznie Was pozdrawiam walentynkowo. Buziaki!